Jagły – kasza jaglana

Kaszka jaglana powraca szturmem do naszych kuchni. Idą za tym pozytywne opinie dietetyków, ponieważ ten produkt niesie dużo dobrego.

Właściwości kaszy jaglanej

Znana jest już od wieków. Jak sama nazwa wskazuje wytwarzana jest z prosa, prastarego zboża. I tu jest dobra wiadomość dla alergików, ponieważ jest to zboże, które nie uczula, jest bezglutenowe. To także produkt dla osób chorych na celiakię lub nadwrażliwych na gluten. Kasza jaglana jest lekkostrawna, wspomaga trawienie i może przyczynić się do poprawy równowagi kwasowo- zasadowej w naszym organizmie, ponieważ jest zasadotwórcza. Jest bardzo dobrym źródłem energii, na długo syci, chociaż jego wartość energetyczna to ok 380 kcal. Zawiera wiele witamin i minerałów takich jak: krzem, żelazo, potas, magnez, miedź, wapń fosfor i witaminy z grupy B. Ten kompleks dba o wewnętrzne zdrowie ale i o urodę. Tak np. krzem odpowiada za nienaganny wygląd skóry włosów i paznokci. Bierze udział w syntezie kolagenu do komórek, odmładza je. Żelazo bierze udział w transporcie hemoglobiny po organizmie, w tej walce wspiera go miedź. Potas pobudza działanie insuliny i uczestniczy w spalaniu węglowodanów i białek. Magnez wraz z wapniem i fosforem są materiałem do budowy mocnych kości i zębów. Krótko mówiąc, nie dość, że pomaga schudnąć to w dodatku dobrze wpływa na  urodę.

Zastosowanie w kuchni

Kasza jaglana zyskała też ogromną przychylność blogerów kulinarnych. Można u nich znaleźć przepisy prześcigające się w swojej formie. Także, polecam aby poszukać przepisów z tą kaszą. Ja wolałabym wspomnieć jak przygotować ją do dalszej obróbki. Kasza ta, jeżeli jest w zły sposób przyrządzona może okazać się niezbyt dobra w smaku, ściślej mówiąc po prostu gorzka. Myślę, że jednym z prostszych i skutecznych sposobów jest sparzenie jej wrzątkiem, wymieszanie i odcedzenie. Należy przełożyć ją do rondelka w proporcji jedna szklanka kaszy na dwie szklankami wody. Następnie należy posolić i gotować na małym ogniu do momentu wchłonięcia wody przez kaszę. Z kolei powinno się ją przykryć wtedy ona jeszcze rozmiękcza się pod wpływem temperatury. Kolejnym sposobem jest gotowanie kaszy z mlekiem w proporcji 1:1, gwarantuje też pozbycie się goryczki- ale ja tego nie próbowałam, ponieważ uważam że to łatwo przypalić a mistrzem w tej dziedzinie nie jestem.

Jest pewien minus tej kaszy, mianowicie taki, że nie nadaje się do długiego przechowywania, ponieważ zawiera dużą ilość tłuszczów, które mogą jełczeć i właśnie to jest przyczyną gorzkiego posmaku tego produktu. W dodatku chłonie ona też wilgoć i zapachy, więc trzeba przechowywać ją koniecznie w suchym miejscu. Myślę, że nie jest to aż tak zniechęcające aby nie jeść tego produktu, bo zalet niesie o wiele więcej. Polecam.